Na pierwszy rzut oka to proste pytanie. Każdy chce być kochany, więc odpowiedź wydaje się oczywista. Kiedy jednak zapytamy kogoś: „A jak dokładnie? Po czym poznajesz, że ktoś cię kocha?”, często zapada cisza. Wiele osób nigdy się nad tym nie zastanawiało.
Wiemy, kiedy brakuje nam miłości, bo czujemy pustkę, żal, samotność albo złość. Ale rzadko umiemy nazwać, czego właściwie potrzebujemy.
Na warsztatach 12 kroków ku pełni życia wracamy do tego pytania wiele razy. Okazuje się, że jest jednym z kluczy do zdrowych relacji: z bliskimi, z samym sobą i z Bogiem.
Błędne koło
Głód, którego nie umiemy nazwać
Wielu z nas wyniosło z domu przekonanie, że o miłość się nie prosi. Trzeba na nią zasłużyć, odgadnąć ją albo po cichu czekać, aż ktoś sam się domyśli. Kiedy się nie domyśla, czujemy się zranieni. Kiedy my staramy się okazać miłość, a druga strona jej nie dostrzega, czujemy się niedocenieni.
Tak powstaje błędne koło. Każdy daje to, co sam chciałby dostać, i każdy czuje, że nie dostaje tego, czego potrzebuje. Nie dzieje się tak ze złej woli.
Po prostu mówimy różnymi językami.
Po prostu mówimy różnymi językami.
Pięć języków
Pięć języków miłości
Gary Chapman, amerykański terapeuta małżeński, opisał to zjawisko w książce „Pięć języków miłości”. Z jego obserwacji wynika, że ludzie wyrażają i odbierają miłość głównie na pięć sposobów:
Słowa uznania
Docenienie, pochwała, „dziękuję”, „jestem z ciebie dumny”, „kocham cię” wypowiedziane wprost.
Wspólnie spędzany czas
Niepodzielona uwaga, rozmowa bez telefonu w ręku, spacer, bycie naprawdę obecnym.
Prezenty
Drobne, widzialne znaki, że ktoś o nas pomyślał. Nie chodzi o ich wartość, tylko o pamięć.
Drobne przysługi
Konkretna pomoc i zrobienie czegoś, co odciąży drugą osobę.
Dotyk
Przytulenie, trzymanie za rękę, gest bliskości.
Każdy z nas zna wszystkie te języki, ale zazwyczaj jeden lub dwa są dla nas „ojczyste”. Właśnie w nich miłość trafia najgłębiej.
Jeśli twoim językiem są słowa uznania, a bliska osoba okazuje ci miłość, naprawiając kran, możesz nie poczuć się kochany, choć jesteś. Gdy twoim językiem jest wspólny czas, nawet najpiękniejszy prezent nie zastąpi wieczoru spędzonego razem.
12 kroków
Co to ma wspólnego z 12 krokami?
Program 12 kroków to droga uczciwego spojrzenia na siebie. Uczy przyznać się do bezsilności tam, gdzie próbowaliśmy wszystko kontrolować. Uczy oddać swoje życie Bogu i przyjrzeć się sobie w prawdzie, bez upiększania i bez potępiania. Dzięki temu zaczynamy widzieć mechanizmy, które dotąd kierowały nami z ukrycia.
Bardzo często na dnie tych mechanizmów leży właśnie niezaspokojona potrzeba miłości.
Ktoś, kto latami nie słyszał dobrego słowa,
może kompulsywnie zabiegać o uznanie.
Ktoś, komu brakowało obecności,
może uciekać w pracę, jedzenie, ekrany czy uzależnienia, żeby nie czuć samotności.
Ktoś, kto nauczył się, że miłość trzeba „wypracować”,
może bez końca służyć innym i jednocześnie w środku czuć się pusty.
Bardzo często na dnie tych mechanizmów leży właśnie niezaspokojona potrzeba miłości.
Na warsztatach
Czego uczymy się na warsztatach
- Rozpoznawać swoje potrzeby zamiast je tłumić lub się ich wstydzić.
- Nazywać je wprost, bez oczekiwania, że inni będą czytać nam w myślach.
- Brać odpowiedzialność za to, jak komunikujemy swoje pragnienia, zamiast obwiniać innych za to, że ich nie spełniają.
- Widzieć drugiego człowieka, czyli zauważyć, że on także może mówić innym językiem miłości niż my.
Przyjmować miłość Boga, która nie zależy od naszych zasług
To fundament, bez którego żadna ludzka miłość nie zaspokoi naszego głodu. Bez względu na to, jak dobrze nauczymy się języków miłości, żaden człowiek nie wypełni w nas całej pustki.
Kiedy jednak doświadczymy, że jesteśmy kochani bezwarunkowo, przestajemy wymagać od innych, by byli dla nas wszystkim. Wtedy możemy kochać i być kochanymi w wolności.
Droga
Miłość można przyjąć tylko wtedy, gdy się wie, czego się szuka
Nie wiedzieć, jak chcę być kochany, to trochę jak być głodnym i nie wiedzieć, co zjeść. Można jeść dużo i wciąż nie być sytym.
Kiedy jednak poznamy siebie, swoje rany, potrzeby i swój język miłości, zaczynamy dostrzegać miłość, która już jest wokół nas. Uczymy się też prosić o nią z odwagą i bez wstydu.
To jedna z dróg, którymi prowadzą warsztaty
- od samotnoścido relacji
- od żaludo wdzięczności
- od zasługiwaniado przyjmowania
Jeśli czujesz, że to pytanie jest także o Tobie, zapraszamy na warsztaty. Nie musisz mieć gotowych odpowiedzi. Wystarczy, że jesteś gotów ich szukać.
Chcesz poznać program w praktyce?
Zobacz aktualne grupy 12 Kroków i dołącz do nas.
Pozostałe artykuły
Przeczytaj również inne artykuły o programie 12 kroków.

Program 12 Kroków jest prowadzony we współpracy z Fundacją SITIS — Pallotyńskim Centrum Pomocy Psychologiczno-Duchowej, działającym przy parafii Pallotynów na ul. Skaryszewskiej 12 w Warszawie.
- Ponad 15 lat doświadczenia w prowadzeniu warsztatów 12 Kroków
- Wsparcie Pallotynów — wspólnota zakonna z wieloletnią tradycją duszpasterską
- Zarejestrowana fundacja (KRS 0000828454) — transparentność i zaufanie
Masz pytanie do naszego zespołu?
Napisz do nas — chętnie odpowiemy i pomożemy wybrać odpowiednią grupę.





